samodyscyplina

Jak wzmocnić siłę woli?

Jak wzmocnić siłę woli?

Gdy nie jesteśmy do czegoś zmotywowani, naszym kołem ratunkowym staje się silna wola. Robimy coś, mimo iż nie mamy na to ochoty. Bo uważamy, że warto. Odkrycia współczesnej nauki mogą nas wspomóc w walce z samym sobą. Możemy zwiększyć swoją zdolność samodyscypliny. Jak to zrobić? Na początku przypomnijmy kilka faktów dotyczących siły woli (samodyscypliny), o której szerzej pisałem w tym artykule. 

1. Najnowsze badania pokazują, że samodyscyplina nie jest cechą stałą, a jej zasoby są ograniczone. Siła woli działa bardzo podobnie do baterii w Twoim telefonie. Zaczynasz dzień z naładowaną baterią i stopniowo zużywasz jej energię, gdy robisz rzeczy, których nie lubisz. 

2.
 Jeśli już na początku dnia czeka Cię seria bardzo nieprzyjemnych zadań, to możesz bardzo szybko wyczerpać całą swoją silną wolę. Podobnie jak telefon, na którym korzystasz z energochłonnych aplikacji, szybko Ci się rozładuje. Jeśli jednak używasz komórki tylko do prostych funkcji, to bateria może Ci starczyć na długo. 

3. Regeneracja samodyscypliny zachodzi stopniowo – podczas relaksu, snu i wykonywania rzeczy, które dają nam sporo przyjemności. 

Mimo tego, że silna wola ma swoje ograniczenia i możesz jej użyć tylko określoną ilość razy w ciągu dnia, istnieją sposoby, dzięki którym ta ‘bateria’ będzie działać bardziej efektywnie i starczy Ci na dłużej.

Na ciekawe badanie* zaproszono kobiety, które się odchudzały. Już na początku eksperymentu nakłoniono je do zjedzenia pączka i w ten sposób złamania swojej diety.

Następnie, jak to w eksperymentach bywa, podzielono je na dwie grupy. Zadaniem jednej z nich było po prostu zaczekać 5 minut. Łatwo jednak było przewidzieć, o czym myślały te kobiety. Wiele z nich robiło sobie w tym czasie wyrzuty, że zjadły pączka.

Do drugiej grupy przyszedł eksperymentator i powiedział: Zdajemy sobie sprawę, że część z Was może czuć wyrzuty sumienia w związku ze zjedzeniem pączka. Chcemy, żebyście pamiętały, że każdy czasem nie dotrzymuje danych sobie obietnic. Dlatego prosimy, żebyście się tym szczególnie nie przejmowały. Nic strasznego się nie stało.

Następnie poproszono kobiety z obu grup, by były testerkami słodyczy. Powiedziano im, że mają ich zjeść ile tylko potrzebują, by dobrze ocenić smak wielu różnorodnych łakoci.

Kto zjadł ich więcej?

Kobiety pozostawione same sobie pożarły 70 g słodyczy. Te, które otrzymały instrukcje dotyczącą wybaczenia sobie błędu, zjadły 28 g, czyli ponad 2,5 razy mniej!

Dla wielu osób te wyniki były szokujące. Powszechnie bowiem panuje przekonanie, że jeśli po ulegnięciu pokusie powiem sobie: no trudno! Nic wielkiego się nie stało – to może to prowadzić jedynie do katastrofy. Zachęci mnie do kolejnego łamania postanowień. Tymczasem badania (omawiane wyżej i wiele kolejnych) pokazały, że jest dokładnie odwrotnie. Wszystkie prowadziły do tego samego wniosku:

Im większe wyrzuty robisz sobie w związku z ulegnięciem pokusie, tym większa szansa, że następnym razem oddasz się nałogowi i to w większym stopniu (zjesz / wypijesz więcej, postawisz więcej pieniędzy w kasynie itp.)!

Jak to możliwe? Wyjaśnienie okazało się bardzo proste. Wiele z nałogowych zachowań ma na celu rozładowanie stresu. Pozwala się odprężyć. Im silniejszy wstyd i poczucie winy ogarniało ludzi, tym większą mieli potrzebę rozładowania tego napięcia – przez swój nałóg – kompulsywne jedzenie, picie, palenie papierosów czy branie narkotyków. Zasada ta dotyczyła również odwlekania spraw na później (prokrastynacji). Im surowiej ktoś się oceniał, przez to że nie zrobił czegoś w wyznaczonym przez siebie terminie, tym dłużej odwlekał tę sprawę następnym razem.

Gdy czujesz się zestresowany, zawstydzony lub winny, te emocje wprowadzają Cię w stan, w którym jesteś znacznie podatniejszy na uleganie pokusom i natychmiastowe realizowanie swoich potrzeb.

Dlatego, by zwiększyć swoją silną wolę, zamiast mówić sobie: jestem słaby! Nigdy się nie zmienię! To silniejsze ode mnie itp.

1) OKAŻ SOBIE WSPÓŁCZUCIE I EMPATIĘ.

Powiedzwszystkim się zdarzają potknięcia. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.

Dzięki temu znacznie zwiększysz swoją szansę, na uniknięcie podobnej porażki w przyszłości. Jest jeszcze jeden potwierdzony naukowo sposób na zwiększenie siły woli.

W 2010 roku przeprowadzono badanie** na osobach, które miały bardzo poważne wyzwanie dotyczące siły woli. W przeszłości byli uzależnieni od narkotyków, a teraz starali się zerwać z nałogiem, biorąc udział w programie odwykowym.

Każdy z uczestników badania spał ok. 7 godzin. Połowę badanych poproszono, by zaczęli spać o godzinę dłużej (oprócz tego brali też udział w ćwiczeniach medytacyjnych, co zwiększyło jakość ich snu, sprawiło że szybciej zasypiali etc.). Pozostali spali normalnie.

Po 8 tygodniach porównano wyniki w obu grupach. Osoby, które spały dłużej i brały udział w ćwiczeniach medytacyjnych wykazywały się znacznie wyższą silną wolą i rzadziej ulegały pokusie sięgnięcia po narkotyki.

Kolejne badanie***, wykorzystujące rezonans magnetyczny, wykazało, że gdy człowiek śpi mniej niż 6 godzin, jego mózg nie jest w stanie uaktywnić czołowych struktur, które odpowiadają za przechowywanie informacji o naszych celach i pozwalają na ‘bycie lepszą wersję siebie’ oraz na powstrzymywanie się przed natychmiastowym zaspokajaniu swoich potrzeb. Jeśli więc chcesz wzmocnić swoją siłę woli:

2) ZAWSZE ŚPIJ CO NAJMNIEJ 6, A NAJLEPIEJ 8 GODZIN DZIENNIE.

W innym wypadku Twoja zdolność do samokontroli będzie mocno uszczuplona. Trzymając się analogii do baterii – będziesz zaczynał dzień, mając nie 100% energii, a tylko 20%.

————
BADANIA:

* Adams / Leary (2007). Promoting Self-Compassionate Attitudes towards eating among Restrictive and Guilty Eaters. Journal of Social and Clinical Psychology.

** Britton et al. (2010). The contribution of mindfulness practice to a multicomponent behavioral sleep intervention following substance abuse treatment. Substance Abuse.

*** Yoo, Gujar, Hu, Jolesz & Walker 2007. The human emotional brain without sleep – a prefrontal amygdala disconnect.

————
Artykuł ten został zainspirowany książką Kelly McGonigal – Siła Woli (ang. The Willpower Instinct)

Jeśli chcesz wzmocnić swoją silną wolę, zastosuj się do tych dwóch prostych sugestii, których skuteczność potwierdzają badania naukowe:

1) bądź dla siebie wyrozumiały, gdy ulegniesz pokusie
2) śpij 8 godzin dziennie.

A w przyszłości znacznie łatwiej powstrzymasz się przed niekorzystnym zachowaniem lub zrobisz to, co trzeba. Czego Ci serdecznie życzę.

Jak Możesz Wzmocnić Swoją Siłę Woli?
Posted by Andrzej Bernardyn in samodyscyplina, 0 comments
Zasoby silnej woli są ograniczone

Zasoby silnej woli są ograniczone

Najczęściej jesteśmy skłonni uważać, że silna wola, zależy wyłącznie od charakteru danego człowieka. Jeśli jest dojrzały i zdyscyplinowany, wie, czego chce, to łatwo oprze się wszelkim pokusom. Jeśli jednak jest młody, bardziej niż o przyszłości myśli o tym, co „tu i teraz”, to z pewnością jego silna wola jest słaba. 

Jak jednak pokazują badania naukowe, samodyscyplina nie jest cechą stałą, a jej zasoby są ograniczone. W ciągu każdego dnia dysponujemy pewną ilością silnej woli – dla jednych będzie to mniejsza wartość, a dla innych większa. Nie zmienia to jednak faktu, że nawet ludzie zdyscyplinowani mogą wykorzystać cały „dzienny zasób silnej woli” i ulec pokusie. Poniższy eksperyment świetnie pokazuje, że o tym, jak wytrwali jesteśmy i czy potrafimy się kontrolować, w dużej mierze decydują czynniki sytuacyjne, a nie tylko to, jacy jesteśmy. 

Głodni studenci college’u przyszli do laboratorium, gdzie podzielono ich na dwie grupy – rzodkiewkową i ciasteczkową. Każda z grup została wprowadzona do sali, w której unosił się przepyszny zapach świeżo upieczonych ciasteczek czekolado-wych. Osoba prowadząca badanie, powiedziała że musi na moment wyjść, aby przygotować właściwy test. Wcześniej jednak wydała polecenie o następującej treści: 

a) studenci, będący w grupie ciasteczkowej, mieli zjeść co najmniej dwa ciasteczka czekoladowe, nie wolno im jednak było tknąć rzodkiewek, 

b) studenci, będący w grupie rzodkiewkowej, mieli zjeść co najmniej dwie rzodkiewki, nie mogli jednak jeść przepysznie pachnących ciastek czekoladowych. 

Przez kilka minut studenci z grupy ciasteczkowej bez wyrzutów sumienia pochłaniali smakowite łakocie. Robili to w końcu w imię nauki. W zupełnie innej sytuacji znajdowali się ich koledzy z grupy rzodkiewkowej. Chrupali posłusznie rzodkiewki, z zazdrością patrząc na słodkie ciasteczka. Żaden z nich nie zwędził jednak ani jednego ciastka. Studenci wykazali się zatem silną wolą.

W dalszej części eksperymentu każda z grup miała rozwiązać łamigłówkę, która wymagała odwzorowania skomplikowanej figury geometrycznej bez odrywania pisaka od kartki. Zadanie wydawało się proste, w rzeczywistości jednak było niemożliwe do wykonania. Studenci z grupy ciasteczkowej poświęcili zadaniu średnio 19 minut i aż 34 próby. Dopiero potem się poddali.

Ich koledzy z grupy rzodkiewkowej, którzy wcześniej przez kilka minut znosili katusze związane z niemożliwością zjedzenia pysznych ciastek, pracowali nad zadaniem zaledwie 8 minut i podjęli tylko 19 prób. Dlaczego tak szybko się poddali? Zabrakło im zasobu silnej woli. Zużyli jego większą część, opierając się pokusie schrupania czekoladowego ciasteczka. Kiedy przyszło im zmierzyć się z zadaniem, które również wymagało od nich dużej samodyscypliny, byli już na tyle zmęczeni, że szybko dali sobie spokój.

Pomyśl o zasobie samodyscypliny jak o swoich mięśniach. Jeśli wcześniej wykonałeś na siłowni bardzo intensywny trening albo przebiegłeś 20 kilometrów, każdy kolejny wysiłek, nawet tak mały, jak wejście na trzecie piętro, z pewnością okaże się dla Ciebie bardzo trudny. Jeśli jednak cały dzień odpoczywałeś i nie zużyłeś zgromadzonych pokładów energii, nie powinieneś mieć większych problemów z wdrapaniem się choćby i na ósme piętro.

NAWYKI MOGĄ POMÓC ROZWIĄZAĆ PROBLEM Z SAMODYSCYPLINĄ

Nawyki są działaniami zautomatyzowanymi. Ich wykonanie nie wymaga od nas użycia silnej woli. Dzięki temu możesz każdego dnia wykonywać wiele wartościowych działań, nie tracąc przy tym bardzo cennego i ograniczonego zasobu samodyscypliny. W wielu sytuacjach dobrze wykształcone nawyki są jedynym możliwym sposobem na to, by w regularny sposób pracować nad swoim życiem.

Jeśli Twoja praca wymaga od Ciebie częstego używania silnej woli (z powodu robienia wielu rzeczy, które niekoniecznie lubisz), to najczęściej nie wystarczy Ci samodyscypliny, by po powrocie do domu pojeździć na rowerze czy poczytać książkę. Jeśli jednak ta czynność stała się dla Ciebie tak automatyczna jak mycie zębów, z łatwością ją wykonasz. Nawet po ciężkim dniu w pracy, po którym Twój zasób silnej woli obniżył się niemal do zera, znajdziesz czas i ochotę na to, by pojeździć na rowerze lub poczytać książkę. Będziesz w stanie to zrobić, ponieważ nie będziesz musiał się nad tym zastanawiać i przekonywać się do czegokolwiek. Po prostu zadziałasz zgodnie z wyuczonym nawykiem. Zrobisz wszystko w sposób naturalny. Wykonasz jakąś czynność, nie zwracając na to szczególnej uwagi. Nawyk stanie się częścią twojego życia.

W dzieciństwie rodzice pomagali nam w rozwinięciu takich nawyków jak załatwianie swoich potrzeb fizjologicznych w toalecie czy mycie zębów. Dzisiaj nie wyobrażamy sobie nawet, że można byłoby zachowywać się inaczej. To dowód na to, jak mocno te nawyki weszły nam w krew.

NA PODOBNEJ ZASADZIE MOŻESZ ROZWINĄĆ W SWOIM ŻYCIU DOWOLNY NAWYK

Czy to będzie wczesne wstawanie, bieganie, czytanie książek czy też codzienne zapisywanie wydatków. Cokolwiek uznasz za działanie, które warto wykonywać codziennie, raz na kilka dni lub raz na tydzień, możesz przekuć w nawyk. Oczywiście nie jest to łatwe. Proces „uczenia” nawyku wymaga czasu, zaangażowania,a nade wszystko konsekwencji. Jednak w życiu, wszystko co wartościowe, przychodzi z trudem. Inaczej nie jesteśmy w stanie tego docenić.

Powyższy artykuł pochodzi z książki Przewodnik po Krainie Nawyków , którą wydałem w tym miesiącu. Razem z grą planszową Kraina Nawyków stanowią rewelacyjny duet, który pomaga w skutecznym rozwijaniu nawyków w Twoim życiu. Przekonaj się na własnej skórze, jak bardzo Twoje życie może się zmienić, po wprowadzeniu do niego wartościowych nawyków.

Zapraszam Cię do polubienia strony Krainy Nawyków na Facebooku.

A także do odwiedzenia strony Krainy Nawyków, na której dowiesz się więcej o książce, grze i korzyściach, które możesz osiągnąć.

Kraina Nawykow - Andrzej Bernardyn
Zasoby Silnej Woli Są Ograniczone
Posted by Andrzej Bernardyn in samodyscyplina, 0 comments
Jednodniowy bufor czasowy

Jednodniowy bufor czasowy

Przełożenie o jeden dzień wykonania zadania lub podjęcia decyzji o zakupie może być dla Ciebie źródłem olbrzymich korzyści. Jak to możliwe? Które rzeczy warto przekładać, a co lepiej zrobić od razu? Dowiesz się o tym, czytając dzisiejszy wpis. 

“Co masz zrobić dzisiaj, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego”

Znasz takie wesołe powiedzenie? Mnie ono zawsze kojarzyło się z lenistwem lub w najlepszym wypadku z zadaniem budzącym duży opór. Jeszcze do niedawna nikomu nie poleciłbym odkładania wykonywania zadań. 

Teraz jednak uważam to za jedną z najskuteczniejszych strategii. Poznałem ją dzięki Markowi Forsterowi i jego świetnej książce Do it Tomorrow! Zawiera ona dużo wartościowych strategii, które będę prezentował w kolejnych wpisach. 
Jednak ta tytułowa zrobiła na mnie spore wrażenie.

ABY LEPIEJ ZROZUMIEĆ ZASADĘ “ZRÓB TO JUTRO” PRZYTOCZĘ ZA MARKIEM FORSTEREM HISTORIĘ DWÓCH MECHANIKÓW:

Józek Wszystkiewicz to świetny mechanik samochodowy. Potrafi naprawić najtrudniejszą usterkę. Nie zna się jednak na zarządzaniu sobą w czasie i prowadzi swój warsztat w całkowicie zdezorganizowany sposób. Kiedy dzwoni do niego klient i pyta, kiedy może przyjechać ze swoim autem do naprawy, Józek mówi – przyjedź, kiedy tylko chcesz. W okolicy warsztatu Józka stale stoi 10 samochodów w różnym stadium naprawy. Pracuje trochę nad jednym samochodem, potem przechodzi do kolejnego. Kiedy któryś z klientów dzwoni i mówi, że potrzebuje szybko mieć naprawione auto, Józek pod wpływem telefonu zaczyna zajmować się tym właśnie samochodem. Przynajmniej do czasu telefonu kolejnego Klienta. Jednego dnia Józek może naprawiać nawet 10 aut. W efekcie tego Józek często zapomina, co dokładnie miał naprawić w którym samochodzie, a klienci na odbiór pojazdu czekają nieraz kilka tygodni.

Michał Pokolejny też ma swój warsztat samochodowy, w tych samych rejonach co Józek. Pracuje jednak w zupełnie inny sposób. Gdy Klient do niego dzwoni, Michał rezerwuje mu określony dzień i godziny na naprawę auta i każe wtedy przyjechać. Wie ile samochodów czeka w kolejce na konkretne dni i ile czasu średnio zajmuje jedna naprawa. Skrzętnie notuje wszystko, co ma być naprawione w aucie i w swojej pracy posługuje się checklistą, by pamiętać o wszystkich czynnościach.

Różnice w sposobie działania dwóch biznesmenów podsumowuje tabelka

Jednodniowy Bufor Czasowy - Różnice w Sposobie Działania - Andrzej Bernardyn

Wielu z nas może się z politowaniem uśmiechnąć, czytając jak pracuje Józek. Przynajmniej do momentu, kiedy nie uświadomimy sobie, że często działamy w podobny sposób. Mamy swoje plany, jednak kiedy przychodzi szef i zrzuca na nas listę zadań lub dzwoni ważny klient, często mamy tendencję do rzucania wszystkiego i zajęcia się tą najświeższą sprawą. Jest to szczególnie kuszące, kiedy zadanie wydaje się małe, można je wykonać w 5-10 minut i mamy je z głowy. Problem jednak polega na tym, że niewinne zadania potrafią się znacznie wydłużyć i zająć sporą część naszego dnia pracy lub skutecznie wybić nas z właściwego rytmu pracy, jeśli co godzinę pojawia się nowe.

Rozwiązanie tego problemu jest bardzo proste. Powinniśmy działać bardziej jak Michał. Przyjmować wszystkie zadania od szefa czy klienta i mówić, że jak najbardziej je wykonany, ale zrobimy to jutro (lub w kolejny dzień, jeśli plan na jutro mamy już wypchany po brzegi).

– Oczywiście, nie ma problemu, jutro będziesz miał to zrobione.
– Tak, jak najbardziej, zdobędę dla Pana tę informację i jutro do Pana zadzwonię.
– Tak, chętnie odpowiem na Państwa zapytanie ofertowe. Jutro prześlę do Was ofertę.

Jak myślisz, z jakimi reakcjami spotykam się, gdy wypowiadam takie kwestie? W 80% przypadków moi klienci czy współpracownicy są zadowoleni. Jeden dzień reakcji to ponadprzeciętnie dobry wynik.

20% osób próbuje negocjować: A czy nie dałoby się dzisiaj?

Wtedy ze spokojem odpowiadam: Niestety, mam już zaplanowane zadania do końca tego dnia. Najszybciej jutro mogę się tym zająć.

Na ok. 100 rozmów przeprowadzonych w podobny sposób ani jedna osoba specjalnie nie marudziła i chętnie przystawała na jutro jako termin realizacji. Ważne jest jednak, by faktycznie zrobić to jutro. Nie za tydzień, nie za dwa dni, ale następnego dnia po rozmowie.

JAKIE KORZYŚCI DAJE TAKA POSTAWA?

1. Budujemy wizerunek asertywnego, dobrze zorganizowanego profesjonalisty, który umie wyznaczać granice, ma świadomość tego, co i kiedy może zrobić oraz potrafi mówić nie. Takie osoby budzą zaufanie i częściej dostają zlecenia.

2. Dajemy sobie jednodniowy bufor czasowy, który pozwala nam zaplanować czas zrobienia zadania oraz zgrupować podobne ze sobą i wykonać je hurtowo.

Zamiast wchodzić na skrzynkę pocztową co 20 minut i odpisywać na pojedyncze maile, dużo lepiej jest zaczekać jeden dzień, aż zbierze się ich konkretna ilość i odpisać na wszystkie za jednym zamachem.

Zamiast mieć cały czas włączony telefon i rozpraszać się rozmowami, często z osobami, które próbują nam wcisnąć coś, czego zupełnie nie potrzebujemy, lepiej jest pracować w pełnym skupieniu i raz na dwie godziny przeznaczyć 15 minut na oddzwanianie.

Jeśli wykonujemy kilka podobnych zadań w jednej serii, wykonanie każdego z nich zajmie nam coraz mniej czasu (aż do pewnego krytycznego momentu). W momencie kiedy wejdziemy w wir pracy, przestajemy myśleć o tym, czy to zadanie jest trudne i budzi opór, tylko po prostu je robimy.

Dodatkowa korzyść z jednodniowego buforu czasowego, to możliwość podjęcia świadomej decyzji kiedy będziemy się tym zadaniem zajmować i czy w ogóle będziemy je robić. Oczywiście jeśli wczoraj obiecaliśmy komuś, że dzisiaj będzie coś zrobione, powinniśmy dotrzymać słowa. Jeśli jednak chodzi o zadania, które sami sobie zleciliśmy, sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Bardzo to przypomina robienie zakupów.

Jedna z najlepszych strategii, która pozwala ograniczyć do minimum impulsywne zakupy to odłożenie decyzji o kupnie o 1 dzień. Widzisz wspaniałe szkolenie, które może zmienić Twoje życie w promocyjnej cenie 300 zł. Kusi Cię, żeby kliknąć i kupić. Jeśli jednak odłożysz decyzję o zakupie o 1 dzień, łatwo możesz dojść do wniosku, że nie jest Ci ono niezbędne w tym momencie. Możesz też poszukać w internecie innych ofert i okaże się, że podobne szkolenie jest dostępne za 150 zł. Jednodniowy bufor pozwoli Ci znaleźć lepszą ofertę lub pozwoli Ci ochłonąć i samemu się przekonać, że jednak tak bardzo tego nie potrzebujesz.

Dokładnie tak samo jest w przypadku zadań, które dzisiaj wymyśliliśmy. Często wydają nam się bardzo ważne lub pilne. Ale wystarczy kilka godzin, a nabieramy odpowiedniego dystansu. Z nowej perspektywy jesteśmy w stanie o wiele lepiej oszacować na ile to zadanie faktycznie godne jest naszej uwagi.

Istotne jest też to, że w momencie dokładania nowych zadań na dzisiaj, sypie się cały nasz plan. Nie będziemy w stanie zrobić wszystkiego, co zaplanowaliśmy, jeśli przez najbliższe dwie godziny będziemy musieli zająć się czymś, co dopiero się pojawiło. W efekcie żadnego dnia nie wykonany swojej listy do końca, będziemy ciągle przerzucać zadania z jednego dnia na drugi. Co wiąże się z obniżeniem motywacji i wiary w siebie. A wystarczy trzymać się swojego planu, przychodzące zadania przekierowywać na jutro i możemy każdego dnia wychodzić z pracy z czystą listą dziennych zadań i szerokim uśmiechem. Poniżej prezentuję zestawienie różnic pomiędzy tradycyjnym podejściem, a Zrób to jutro.

Różnice w sposobie pracy:

NORMALNY TRYB PRACY

  • używanie otwartych list zadań
  • wykonywanie nowych zadań w sposób losowy
  • duża liczba zakłóceń, częste wybijanie się z rytmu pracy
  • planowanie dnia jest trudne (ze względu na dużą liczbę nowych elementów i zajmowanie się nimi)
  • trudno jest znaleźć źródło problemu, w efekcie trudności pozostają
  • żadnego dnia nie kończy się wszystkich swoich zadań, często przerzuca się zadania na kolejny dzień

ZASADA “ZRÓB TO JUTRO”

  • używanie zamkniętych list zadań
  • wykonywanie nowych zadań w sposób zaplanowany i systematyczny
  • planowanie dnia jest łatwe (da się trzymać swojego planu)
  • łatwo zdiagnozować problem i jemu zaradzić, gdy coś nie działa
  • każdego dnia można z powodzeniem wykonać wszystkie zadania

Niech Twoją wyjściową odpowiedzią na pojawiające się zadania będzie: Zrobię to jutro. Bez względu czy sam sobie zlecasz zadania, robi to szef lub klient. Oczywiście, że w nagłych przypadkach jednak trzeba będzie zrobić to dziś, ale prawdziwych kryzysów i awarii jest naprawdę niewiele. Korzystając z jednodniowego bufora czasowego będziesz w stanie wykonywać zadania w sposób zaplanowany (a nie losowy) oraz grupować je ze sobą. A to doskonały sposób na zaoszczędzenie czasu i bardziej skoncentrowaną pracę!

Jednodniowy Bufor Czasowy
Posted by Andrzej Bernardyn in samodyscyplina, 0 comments